najlepsze naklejki
Po naradzie wezwał do siebie Leszka i powiedział mu, żeby zamówił w firmie, z którą zawsze współpracujemy, banery reklamowe. Nie znał oczywiście przypadłości Leszka, a mimo, że ten brał udział w naradzie i sam optował za tym, by wykorzystać w kampanii banery, pojechał i zamówił oczywiście naklejki. Nikt oczywiście nic nie podejrzewał, gdyż od dawna było już wiadomo jaki jest Leszek, i że dbamy o to, by zamówił to, co rzeczywiście jest potrzebne. My natomiast nie widzieliśmy, że to właśnie jemu nowy szef powierzy zadanie zamówienia banerów. Ale jak pech, to pech. Wszystko wyszło na jaw, gdy przyszły kurierem naklejki i to w naprawdę ogromnych ilościach.